Co jakiś czas można przeczytać w Internecie o kolejnych pojawiających się wirusach, aplikacjach szpiegujących lub próbach oszustwa internetowego. Można by się zastanawiać, po co ktoś wkłada tyle pracy w tworzenie tego typu programów malware. Odpowiedź jest prosta – bo mu się to opłaca. Cyberprzestępcy działają, bo to, co robią, przynosi im wymierzalny zysk.

Jakiś czas temu researcherzy z Kaspersky Lab wykryli serwer internetowy wykorzystywany do kontrolowanych ataków na użytkowników pewnego dużego europejskiego banku. Logi, czyli zapisy działań z tego serwera pokazały, że w ciągu zaledwie tygodnia cyberprzestępcom udało się wykraść ponad pół miliona Euro klientom banku i przelać je na konta kontrolowane przez złodziei.

Przestępczość przyszłości

Jeszcze pół wieku temu tego typu kradzież wymagałaby samochodów, broni oraz grupy bardzo odważnych i niezbyt praworządnych ludzi, ponieważ byłby to wyjątkowo ryzykowny interes. Teraz wystarczy program bankowy typu Trojan, kilka serwerów służących do jego rozpowszechnienia i kontroli zmian wprowadzanych do danych używanych przez klientów do przelewów oraz grupa niezbyt odważnych ludzi służących za tzw. „słupy”, na których konta trafiają ukradzione fundusze i którzy wypłacają je dla prawdziwego przestępcy.

Kontrolowanie „słupów” to najtrudniejsza część całego przedsięwzięcia, dlatego tego typu rabunków nadal dokonują głównie zorganizowane grupy przestępcze. Jest to jednak tylko jeden ze sposobów kradzieży, a cyberprzestępcy robią się coraz sprytniejsi i wydają się być zawsze na bieżąco, a nawet o krok przed najnowszymi systemami bezpieczeństwa.

Opłacalność cyberprzestępczości

Według najnowszych badań ekspertów z Kaspersky Lab, cyberprzestępcy mogą bez wysiłku zarobić nawet dwudziestokrotnie więcej niż kosztuje ich zorganizowanie ataku, a przy odrobinie zaangażowania nawet stukrotnie więcej. Badania te skupiły się także na porównaniu ceny najpopularniejszych narzędzi i aplikacji hakujących z kwotami skradzionymi podczas konkretnych ataków. Okazuje się, że kupno programów typu malware nie jest wcale problemem – łatwo znaleźć je na dowolnym forum dla hakerów, są dość tanie i nie wymagają zaawansowanych umiejętności.

Na przykład stworzenie strony typu phishingowego, udające popularny portal społecznościowy, i ustawienie masowego wysyłania wiadomości e-mail kierujących użytkowników na taką stronę to koszt około 550 zł (150 dolarów). Ale wystarczy, że oszustwo uda się w przypadku zaledwie stu osób, a cyberprzestępcy zarobią ponad 37 tysięcy złotych (10 tysięcy dolarów)!

Podobnie ma się sprawa z programami typu Trojan, ransomware i atakującymi bezpośrednio środki pieniężne – przy wydanych zaledwie 4 tysiącach złotych można nielegalnie zarobić prawie 300 tysięcy. Odpowiedź na pytanie, ile zarabiają cyberprzestępcy brzmi zatem: wystarczająco dużo, żeby zaryzykować. Warto zatem zainteresować się swoim bezpieczeństwem i ze sceptycyzmem podchodzić do nieznanych stron i dziwnych wiadomości e-mailowych zapraszających do kliknięcia w link. Zaledwie odrobina ostrożności może uchronić przed poważnymi konsekwencjami.

medycyna
Poprzedni post

Jak technologie poprawiają komfort życia chorych?

wakacje-gadzety
Następny post

Elektroniczne gadżety na wakacje i nie tylko

Rajmund Owczarek

Rajmund Owczarek

Od najmłodszych lat zafascynowany branżą IT, która nie kryje przed nim żadnych tajemnic. Technologicznymi newsami zapewne nie raz zaskoczy czytelników serwisu radio.org.pl.

Brak komentarzy

Pozostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>